"Czułam jego odech na swojej szyi , przez dość długą chwilę leżeliśmy w tej nietypowej pozycji.."
Z głębokiego zamyślenia wyrwał mnie jeden z najbardziej znienawidzonych przeze mnie głosów na świecie.
-Panno Alex ! Jeśli jest panienka tak strasznie zafascynowana tym co mówię, proszę przypomnieć klasie o czym przed chwilą mówiłem.
-Co ty do mnie mówisz ? Yyy.. to znaczy słucham ?
-Jak ty się do mnie zwracasz młoda panno ? - powiedział widocznie już poddenerwowany, nauczyciel historii.
-Ja bardz.. - i w tym momencie zadzwonił dzwonek. Jak ja kocham takie momenty. W szczególności, że wcale nie miałam ochoty za nic przepraszać tego gościa.
Jednym ruchem ręki wrzuciłam swoje rzeczy do torby. Jak najszybciej potrafię, wyszłam z tego ponurego i zdecydowanie wcale nie interesującego mnie pomieszczenia potocznie zwanego "klasą". Na korytarzu od razu go zauważyłam. Stał przy ścianie.Gdy tylko mnie dostrzegł posłał mi swój nieskazitelnie piękny uśmiech i powolnym krokiem zaczął zbliżać się do mojej osoby. Nie czekając ani chwili dłużej podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję. Uścisnął mnie jak najmocniej i obkęcił wokół własnej osi. Nie. Nie jesteśmy parą. To Jason. Mój najlepszy przyjaciel. Fakt oczami osoby trzeciej mogłoby to tak wyglądać. Nie zaprzeczę. Ale to tylko przyjaciel, przyjaciel, za którego mogłabym oddać życie. Jest dla mnie nawet bliższy od rodziców. On jedyny wie co tak na prawdę czuję, co mnie interesuje, co wkurza i wiele innych. Mówimy sobie o wszystkim.Dosłownie. Dlaczego akurat on ? Chyba przede wszystkim dlatego, że rozumie mnie niemal we wszystkich sprawach i potrafi doradzić jak nikt inny. Jest szczery i mówi co myśli. Nawet gdybym zadzwoniła do niego o 3 w nocy i powiedziała, żeby poszedł ze mną na spacer, bo mam taki kaprys. Poszedłby. Bo tak, jak sam twierdzi kocha mnie bez względu, na to jak wyglądam i na to jak będę wyglądać. Kocha mnie po prostu za to jaka jestem. Wiem, że poszedłby za mną nawet na koniec świata, a jeżeli by trzeba było, to nawet dalej. Tak samo jest w moim przypadku.Co prawda jest ode mnie o rok starszy i jakieś centymetrów wyższy, bo ja to najwyższych nie należę, ale to nie ma znaczenia. A właśnie ! Na pewno teraz zadajecie sobie pytanie :Skąd my się właściwie znamy ? To dosyć zabawna historia.
~~.~~
Jak co piątek wracałam ze szkoły. Gdy zbliżałam się do domu, nagle poczułam lekki ból i bezwładnie upadłam na ziemię. Centralnie nad moją twarzą widniała jego twarz. Twarz Jasona. CZułam jego oddech na swojej szyi i patrzałam się w jego idealnie błękitne oczy, przez dość długą chwilę leżeliśmy w tej nietypowej pozycji, nic nie mówiąc. Po paru minutach jednak oboje się ocknęliśmy.
-Nic Ci nie jest ? Wszystko w porządku ? - zapytał chłopak pomagając mi wstać.
-Nie, ale mógłbyś uważać jak-przez chwilę się zacięłam, bo nie wiedziałam co było przyczyną naszego wspólnego wypadku-jak jeździsz-dokończyłam zauważając leżącą nieopodal niego deskę.
-Co prawda to ty władowałaś mi się pod koła, ale przepraszam-odpowiedział i się uśmiechnął.
Po tym wszystkim zaprosił mnie jeszcze do Milk Shake City. Nie powiem, było to bardzo słodkie z jego strony. Od tamtego dość nietypowego spotkania jesteśmy nie rozłączni. Spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę. Co prawda miałam wtedy tylko 13 lat, ale od razu wiedziałam, że nie będzie to tylko zwykła, przelotna znajomość. Ehh.. ta kobieca intuicja.
~~.~~
Ale wracając do rzeczywistości.
-To tak jak mówiłem wcześniej, porywam Cię jutro do kina - powiedział roześmiany jak zawsze od ucha do ucha Jason.
-A jakże by inaczej, mój panie - odpowiedziałam i oboje w tej samej chwili parsknęliśmy śmiechem. Jak co dzień odprowadził mnie pod same drzwi mojego domu. Pożegnaliśmy się w nasz ulubiony sposób - czyli wieeelkim przytulasem, dałam mu jeszcze buzi w policzek i weszłam do domu. Czerwone converse od razu wylądowały gdzieś na drugim końcu przedpokoju, a ja wbiegłam po schodach do swojego azylu. Po chwili jednak zeszłam do kuchni, bo jak to często bywa doskwierał mi niesamowity głód. Na stole znalazłam karteczkę :
~Jedzenie jest w lodówce, jestem w biurze razem z tatą. Całusy ~ Mama ~
Eh tak to jest jak się ma ojca prawnika i mamę księgową. Zjadłam obiad, wróciłam do swojego pokoju i nagle przypomniałam sobie coś bardzo ważnego.
~~,~~
Noo to mamy pierwszy rozdział :D Podoba się ? Chciałabym was baardzo prosić o komentarze, które są bardzo ważne, bo jak na razie nie wiemy czy wogóle wam się podoba to opowiadanie. Drugi rozdział pojawi się również niedługo. A tutaj podaję wam mojego Twittera - @Klaudiaaa00 , jeśli chcecie to pytajcie, tutaj macie jeszcze Twittera Ali - @AlicjaKuzyk :D to do zobaczyska :) Za wszystkie błędy bardzo przepraszam.
~~ Klaudia.
1 rozdział zaciekawił,aż chce się czytać! :D dawać 2 rozdział,awww! *-*
OdpowiedzUsuńBardzoo nam miło ;3 Noowy rozdział już niebawem :D
Usuńsuper ;**** będę czytać
OdpowiedzUsuńCieszymy się ! <3 :D
UsuńŚwietny *.*
OdpowiedzUsuńFajnie, że się podoba :)♥
UsuńSUPER !
OdpowiedzUsuń